opublikowany: 25.08.2017
II Spartakiada Niepełnosprawnych w Ustce
54 sportowców brało udział w 6 konkurencjach, od biegowych po sprawnościowe. Zmagania wygrał Dom Pomocy Społecznej z Przytocka.W zawodach startowali przedstawiciele 9 placówek z powiatu słupskiego. Zaproszono także spędzających wakacje nad morzem podopiecznych z Domu Dziecka z Bełchatowa. Zajęli oni trzecią pozycję, druga przypadła DPS z Machowina.
- W ramach przygotowań do zawodów bawiłem się trochę w domu i na podwórku rzucając do kosza piłką i woreczkiem. Ale nie były to zawodowe treningi. W domu szło lepiej, tutaj jest rywalizacja, stres i jest nieco trudniej, ale daję radę - powiedział nam Paweł Tylus, który jeździ na wózku inwalidzkim i startował w rzucie piłeczką do celu.
Część uczestników miała nawet profesjonalną opiekę masażysty.
- Przede wszystkim musieliśmy ocenić możliwości każdego z naszych podopiecznych i wybrać dla nich konkurencje, w których poczują się najlepiej. Musieli nauczyć się odpowiednich ruchów, by nie nabawić się kontuzji. Dużo trenowaliśmy, dużo pracowaliśmy więc nasi zawodnicy dobrze się czują i bawią, a to jest najważniejsze - powiedział Paweł Basiak, masażysta z Warsztatów Terapii Zajęciowej z Sycewic.
Na szczęście obyło się bez kontuzji. Wszyscy uczestnicy obiecywali sobie spotkać się na kolejnej usteckiej Spartakiadzie za rok.
Część uczestników miała nawet profesjonalną opiekę masażysty.
- Przede wszystkim musieliśmy ocenić możliwości każdego z naszych podopiecznych i wybrać dla nich konkurencje, w których poczują się najlepiej. Musieli nauczyć się odpowiednich ruchów, by nie nabawić się kontuzji. Dużo trenowaliśmy, dużo pracowaliśmy więc nasi zawodnicy dobrze się czują i bawią, a to jest najważniejsze - powiedział Paweł Basiak, masażysta z Warsztatów Terapii Zajęciowej z Sycewic.
Na szczęście obyło się bez kontuzji. Wszyscy uczestnicy obiecywali sobie spotkać się na kolejnej usteckiej Spartakiadzie za rok.





